czwartek, 7 marca 2013

plastelinowe s(twory) z dzieciństwa:)

Witajcie:)

Ostatnio mniej czasu więc pokażę moje małe dzieła z dzieciństwa;) moja mama "odkryła" mój talent jak miałam 5 lat i ulepiłam pierwszego zajączka, niestety go tu nie ma.. niestety prace które tutaj pokazuje zabezpieczyłam w pudełku dopiero wtedy jak już były mocno zakurzone ;) niektóre prace uległy znacznym uszkodzeniom;p 

Dlaczego w ogóle lepiłam? Jako dziecko dużo chorowałam, każde przeziębienie przechodziłam ostro (jeśli znacie takie dziecko niech idzie do laryngologa, ja miałam gronkowca, jak go wyleczyłam przestałam chorować całkowicie, a wcześniej żaden antybiotyk nie działał na mnie, tak na marginesie to piszę bo niestety lekarz nie wpadł na pomysł posłania mnie do laryngologa tylko moja mama sama to zainicjowała). 

Dobra koniec mojego wywodu czas na prace, zaznaczam że są to prace z dzieciństwa ;)



Finito;)

17 komentarzy:

  1. Dobrze ,że mama wpadła na taki pomysł !
    A co do plastelinowych dział - jestem w szoku ,że przetrwały do dziś ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej ale fajne, ja pamiętam jak w domowym przedszkolu taka Pani lepiła różne rzeczy:) I pewnie dlatego sama zaczęłam lepić, czym skorupka za młodu..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też uwielbiałam te programy na jedynce jak lepiła:) sama zawsze miałam problem żeby wymyślić co ulepić, a wiadomo jak byłam chora to mogłam sobie obejrzeć te programy dla dzieci:) ale pamiętam, że krótko to leciało;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je kiedyś oglądałam podziwiałam jak z kawałka modeliny potrafiła stworzyć cuda ...widzę że Ty swój warsztat artystyczny rozwijałaś już od najmłodszych lat :)

      gąska rządzi !:]

      Usuń
  4. ale to słooooodkie:) moimi faworytami są zakochane ogórki:D Świetnie, że ktoś w domu pomyślał, żeby je zostawić dla potomnych:D
    Ja pamiętam jak w "Domowym Przedszkolu" była chyba Pani Kredka(?), która lepiła z modeliny takie piękne figurki i ja też tak chciałam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też tak chciałam;) boskie rzeczy robiła:) no mama mi powiedziała żeby je schować do pudełka;) ale trochę późno bo już zdążyły się zniszczyć;/

      Usuń
  5. Mnie urzekły węże i krokodyl <3 Zdolny dzieciak z Ciebie był! (talent został, ale fajnie, że już w dzieciństwie się zajmowałaś takimi rzeczami!).

    OdpowiedzUsuń
  6. hipcio mój faworyt :) fajna sprawa, że do dziś zachowałaś swoje dzieła sztuki :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hipcio chyba najpóźniej był robiony więc trochę jest lepszej jakości :)

      Usuń
  7. Śliczności!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajna pamiątka :) ja trzymam wszystkie stare rysunki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. cudeńka ja to miałam manie lepienia po ciemku nawet jak mi światło już wyłączyli ale za to czasem mi się ochrzan dostawał bo jak bez lampki a rano mam wstaje atyle ulepione heheh pozdrawiam ciepluteńko a foczka i łabądek pzrecudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe;) po ciemku mi się nie zdarzyło ;) ale ja również uwielbiałam dotyk plasteliny;) kulki w palcach non stop macałam :D

      Usuń
  10. Rany, rewelacyjne stwory, a przede wszystkim strasznie fajna pamiątka z dzieciństwa! ;D Dobrze, że nie zmarnowałaś swojego talentu i nadal tworzysz przepiękne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno mnie u Ciebie nie było a tu takie cuda :) Już się zapisałam, subskrybuję i więcej nie ominą mnie takie atrakcje :) A róża z poprzedniego posta to wyszła Ci 3D :) Rewelacja! Maluj, lep, rzeźb, bo Ci to wszystko wychodzi :) A może jakieś ilustracje, zabawne obrazki? Takie szkice jak na blogu Agi: www.agazmaluje.blogspot.com? Może odnajdziesz się w czymś takim? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już wtedy było widać talent :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne te stworki :) Masz talent i to spory :)

    OdpowiedzUsuń